Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Wyklęty Wielkopolanin

Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MIREKI OFICYNA WYDAWNICZA, ul. Bogusławskiego Wojciecha 26/35, 01-923 Warszawa (PL), adres e-mail: sekretariamireki@gmail.com

Przejdź do pełnego opisu
Czas wysyłki: 3 dni

Parametry książki

  • Wydawnictwo Mireki
  • Liczba stron 414
  • Autor Jan Zygzak Podhorski
  • Rok wydania 2017
Cena 44,99 zł
szt.
Dostępność:
dostępna
Zapytaj o produkt
Dostawa od 7,99 zł - Orlen Paczka

Orlen paczka darmowa dostawa od 49 zl

Pełny opis

Opinie

Specyfikacja

Bezpieczeństwo produktu

Wyklęty Wielkopolanin. Wspomnienia żołnierza pułku NSZ Sikora nie tylko z Powstania Warszawskiego
5 sierpnia 1944 r. (sobota)
Przed południem nastąpił atak Niemców (trzy czołgi i żandarmeria) od Nowego Światu, w którym ludność cywilna była pędzona przed czołgami. Kapral Szczapa z pułku (Waldemar Jakimowicz odznaczony KW) podpalił czołg. Istotną rolę odegrał karabin maszynowy Dreyse Oddziału Specjalnego Zawady ustawiony w oficynie domu przy Świętokrzyskiej 17. W walce uczestniczyła też grupa żołnierzy Genowefy z ruin po parzystej stronie Świętokrzyskiej. Zginęli Niemcy, ale też sporo cywilów. Po odparciu ataku żołnierze wzięli udział w pogrzebie kpt. Marabuta dowódcy kompanii Genowefa.
Widząc sukcesy sąsiednich oddziałów, kpt. Mandaryn (Kazimierz Wojtczak) bez wiedzy przełożonych, bez uzgodnienia z dowódcą pułku i bez rozpoznania przedpola, jakim był otwarty dziedziniec podwórza MSW wydał fatalny rozkaz ataku na Komendę Policji.
Atakujący mieli przebiec przez wyłom od Świętokrzyskiej, przez dziedziniec z kilkoma drzewami, i sforsować ścianę posesji Krakowskie Przedmieście 1 (oficyna Komendy) i z innymi grupami zaatakować siedzibę policji.
Ściana atakowanego budynku, pokryta bluszczem, miała ukryte strzelnice, których z powodu niedbalstwa dowodzącego nie rozpoznano. Atak miał krwawy finał. Ostrzał ze strzelnic w ścianie bluszczowej nie dotknął jedynie dyrygującego z okna kpt. Mandaryna. Przebieg ataku opisał jego uczestnik kpr. pchor. Olszewski (Zbigniew Wicentowicz):
Por. Mandaryn dał hasło do przeciwnatarcia na Komendę. Rozkazał mi, podchorążemu, wziąć kilku ludzi i przez dziedziniec nacierać na Komendę. Mylnie myślałem, że natarcie prowadzone będzie także z innego kierunku, od strony Czackiego 14 i 16. Wbiegłem na dziedziniec pierwszy, a innych chętnych odliczano za mną. Pierwszy skok za niedużą kupę cegieł. Drugi za grube drzewo, jedno z dwóch lub trzech stojących na dziedzińcu. Odwróciłem się i wołałem do podążających za mną, by się kryli. Zaczął się ostrzał od przeciwległej ściany porośniętej winem i z widocznych powyżej otworów strzelniczych. Nie od razu zorientowaliśmy się, że na wystającej spoza Komendy wieży kościoła jest stanowisko ckm. Pobiegłem, kulejąc, do bramki w ogrodzeniu. Z muru pryskały na mnie odłamki cegieł odłupywane ostrzałem maszynowym. Chwyt lewą ręką za brzeg furtki przerzucił mnie przez nią w martwe pole za murem.
Fragment książki

Parametry książki

  • Wydawnictwo Mireki
  • Liczba stron 414
  • Autor Jan Zygzak Podhorski
  • Rok wydania 2017
  • Liczba ocen: 0
    Oceń i opisz
    Brak danych

    Promocje

    Opis